wtorek, 25 maja 2021

wiejska nauczycielka w rzepaku

 


Mamy (w końcu!) wiosnę i to faktycznie wiosnę, a nie przeskok z zimny na lato, jak to w ostatnich latach bywało. Nie mogłam przepuścić okazji do zrobienia sesji
w rzepaku, mimo że w zestawieniu z moją stylizacją i fryzurą wyglądam na zdjęciach jak typowa wiejska nauczycielka, którą, nie da się ukryć jestem.

(Wściekle skutecznie uczę w stopniu wręcz nieprzyzwoicie nienawistnym angielskiego. Tak jakby ktoś pytał ;))


SUKIENKA I TOREBKA

Jeszcze kilka lat temu takie połączenie byłoby dla mnie nie do przejścia i nie do zaakceptowania, ale widocznie z wiekiem nabieram ekscentryzmu. Nikomu nie będę jednak wmawiać, że wszystko idealnie ze sobą współgra i "że tak się teraz nosi".

Nie mniej jednak chciałam pokazać, co przyznać musicie, że mimo iż sukienka i torebka są wzorzyste, nie gryzą się ze sobą tak, jak mogłoby się to wydawać. Geometria i kolorystyka obu wzorów jest w miarę spójna - dostatecznie, by móc ze sobą współistnieć w jednej kompozycji.






Owo zestawienie chodziło za mną od naprawdę dawna - chyba od kiedy ja jednym ze SWAPów dorwałam torebkę (sukienka była pierwsza), ale z racji przeprowadzek, które mocno mnie ostatnio prześladują (jakby czując konieczność nadrobienia mieszkania w jednym miejscu przez 5,5 roku, nie miałam jak tych dwóch rzeczy ze sobą zestawić, nie mówiąc już o sesji na blog!

Cieszę się, że ostatecznie mi się to udało.

Jako ciekawostkę dodam, że obie rzeczy - zarówno sukienka jak i torebka pochodzą z cyklu imprez bezgotówkowej wymiany ubrań SWAP Wrocław. Mam nadzieję, że niedługo znów z nimi ruszę!





BUTY

Wiem, że zapewne znacznie zgrabniej i powabniej wyglądałyby tu bardziej otwarte buty, najlepiej na wysokim obcasie, np. w kolorze grafitowym, ale kowbojki, na dodatek rude, są moim znakiem firmowym. W tego typu butach czuję się też zdecydowanie najbezpieczniej.

Nie da się ukryć, że z płaszczem i białą, ażurową chustą z frędzlami komponują się jednak znakomicie - i to zarówno stylem, jak i kolorem.




DODATKI

Jednym z dodatków, który zdecydowanie robi robotę jest, wspomniana w poprzednim akapicie, biała, ażurowa chusta. Odziedziczyłam ją po mamie wraz z dwiema innymi - w kolorze brudnego różu oraz błękitną. Towarzyszą mi w wielu stylizacjach doskonale stawiając w nich kropkę nad "i".



Skórzany pasek (po babci!) jest nieco cięższym elementem, który łączy ze sobą wizualny "ciężar" moich kowbojków z lekkością sukienki. A poza tym dodaje całości takiego lekko dziko-zachodniego charakteru.


Bransoletka - i ona nie raz pojawiła się już w moich stylizacjach. Jest pamiątką z wakacji na Malcie. Wydałam na nią nie mało, ale za to noszę często, za każdym razem wspominają owe wakacje - moje Wakacje Marzeń, które na dobre ponownie oderwały mnie od krzesła i pomogły "przeprosić się" z podróżowaniem.


Puszek przy torebce to element, bez którego torebka wydałaby mi się nudna pomimo swojej wzorzystości. Dzięki temu, że jest w bladobrązowym kolorze i tak bardzo nie rzuca się w oczy, może sobie bezkarnie dyndać przy tejże torebce w żaden sposób nie zakłócając jej wzorów.

Żaden inny by tu nie pasował, a bez - byłoby mi zbyt nudno!




Ciemne okulary we kolorze szylkretu. No po prostu okulary. Niebieskie (nie wiem, czemu akurat niebieskie, ale niebieskie) by nie pasowały. Takich w kroju typowych Raybanów również sobie do tej kompozycji nie wyobrażam. Te - w lekko obłych oprawkach i odcieniach brązu po prostu świetnie komponują się z całą stylizacją.


A tak na serio, to wyglądam jak wiejska nauczycielka, a plener zdjęciowy nie sprzyja wykorzenieniu tego skojarzenia :)))))))


Potrzebujesz wsparcia w kwestii ubioru?

Skontaktuj się ze mną!




UBRANIA

- sukienka - Orsay, SWAP Wrocław - bezgotówkowa wymiana ubrań (zapraszam do polubienia cyklu na Facebooku!)

- torebka - Parfois, SWAP Wrocław - bezgotówkowa wymiana ubrań

- płaszcz - SWAP Wrocław - bezgotówkowa wymiana ubrań

- kowbojki - noname, mały sklepik z butami

- puszek przy torebce - iNdependy

- okulary - PEPCO

- ażurowa chusta - turbo stara, od mamy

- skórzany pasek - jeszcze starszy, po babci

- bransoletka - pamiątka z wakacji


_____________________ ŚLEDŹ MNIE ____________________




3 komentarze:

  1. Pięknie jak zwykle i opis bardzo mi się spodobał, sposób w jaki opisałaś to wszystko. zwłaszcza początek ;) Przyznaję, że buty lepsze były by delikatne na małym obcasiku ale i ta wersja pasuje ładnie kolorem. A może w innej sesji pokażesz jakieś zestawienia właśnie w delikatnych bucikach na małym obcasie ale wersje sandałków? (widziałam mnóstwo Twoich postów ale nie mogę sobie przypomnieć takiego zestawienia). Plener doskonały i sukienka przecudna. Ten wzór kojarzy mi się trochę z kością dla psa. ale to pozytywne skojarzenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :)
      To miłe. Wiem, że niewiele osób czyta. Zdecydowana większość po prostu przegląda obrazki.
      No tak, bo jak nie kowbojki, albo kozaki, to szpile.
      Faktycznie spróbuję pokombinować coś z delikatniejszymi butami. Kolejna stylizacja - zrobię już zapowiedź, wolna będzie od kowbojków!

      Ale znalazłam coś z sandałkami (dowód na to, że mam stopy! A przy każdej po 5 palców :D): http://www.dzoolka.pl/2020/07/buszujaca-w-zbozu.html

      A tu już szpile i obcasy ( ale sama zdałam sobie teraz sprawę, że zwykle do spodni!)
      - http://www.dzoolka.pl/2020/03/w-panterce-do-biura.html
      - http://www.dzoolka.pl/2019/08/maa-czarna-w-kapeluszu-stylizacja-na.html - NO TU JEST KIECA
      - http://www.dzoolka.pl/2017/10/sposob-na-zwiewna-sukienke.html - TUTAJ TEŻ KIECA
      - http://www.dzoolka.pl/2016/11/formal-pink-vol2.html
      - http://www.dzoolka.pl/2016/09/hello-italy.html - I JESZCZE JEDNA
      - http://www.dzoolka.pl/2016/09/paski-na-poformalnie.html
      - http://www.dzoolka.pl/2014/08/formal-pink.html

      Usuń
    2. A tak, to prawda mało czyta, ale ja zaczęłam i zapowiadało się ciekawie no i przeczytałam :) Czekam na kolejną ciekawą stylizację. Dziękuję za linki, tak podejrzewałam i dobrze kojarzyłam, że jest coś więcej :)

      Usuń