16 czerwca 2014

Byłam, widziałam (Wrocław Fashion Meeting 2014)

Łódź i Warszawa miały swoje imprezy z modą i Wrocław nie mógł być gorszy! No i mamy - Wrocław Fashion Meeting, który odbył się znów, już po raz czwarty.

Po drugiej edycji, na której byłam pierwszy raz nie pisałam nic, bo nie było o czym. Był to po prostu wielki bazar z pokazami mody dla urozmaicenia. Na edycję trzecią nie chciało mi się nawet iść. Na tę poszłam, bo mnie skusili dwuosobowym zaproszeniem z racji bycia organizatorką Imprez SWAP Wrocław.

No więc poszłam. I to poszłam i w sobotę i w niedzielę.
W sobotę przebiegłam po wszystkich stoiskach, które mnie niezwykle miło zaskoczyły. Podobała mi się zdecydowana większość prezentowanych tam ubrań i dodatków. Zaskoczyły mnie też ich ceny! Wcale nie były wygórowane.

I tak pierwszego dnia poodkładałam sobie sporo rzeczy, które następnego dnia poszłam nabyć. Co takiego nabyłam, dowiecie się niebawem, przy okazji nowych stylizacji, jeśli tylko znajdę kogoś, kto będzie chciał uwiecznić je na zdjęciach. 

Nie wiem, czy to z powodu truskawek, które działają na mnie tak, jak na innych marihuana, ale wszystko, absolutnie wszystko mi się na tej Edycji Wrocław Fashion Meeting podobało. Jeśli chodzi o pokazy mody, zdecydowanie najbardziej lubię kolekcje haute couture. W sobotę załapałam się jednak tylko na jedną takową autorstwa Miyabi Design. Wyraźnie inspirowana tym, co w trawie piszczy, na prawdę mi się spodobała.




Zdjęcia z soboty: MonikaMałek

W niedzielę natomiast widać było wyraźny spadek stężenia truskawek we krwi, którego, (z racji tego, że wszystko było pozamykane z racji Zielonych Świątek) nie mogłam uzupełnić. Pokazy były dość średnie poza jednym - Mility Nikonorov. Poza kolorami i krojami, które z chęcią bym założyła, dwie z jej sukienek były dokładnie w takim stylu, jakie uwielbiam i noszę! :) Która? Te na pierwszych zdjęciach poniżej!

Zdjęcia z niedzieli: Mona Te.








4 komentarze:

  1. Oj tak, pokaz Mility a właściwie jej kolekcja była naprawdę świetna! Sama z chęcią zaopatrzyłabym się w którąś z jej kreacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że na którejś edycji WFM będzie nas na to stać :P

      Usuń
  2. Od razu poznałam po zdjęciach kolekcję Mility :) Sukienki średnio mi się podobają, ale piękne spódnice z koła chętnie bym nosiła.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej !
    Masz bardzo ciekawy blog. Chciałam Cie zaprosić na mój blog. Jeśli tylko chcesz możemy dodać się do obserwowanych. Pozdrawiam http://jusinx.blogspot.com.

    OdpowiedzUsuń