czwartek, 9 kwietnia 2020

Czerwona sukienka na wiosnę




Tym razem pokażę stylizację z czerwoną sukienką, którą to sukienkę prezentowałam już w letniej stylizacji z jasnymi dodatkami (o tutaj).

Pokazuje to, że niektóre ubrania są na tyle uniwersalne, że, w zależności od pory roku i od dodatków, mogą stanowić podstawowy element kilku zupełnie różnych zestawów.
Dobieranie ubrań w tej sposób jest jedną z zasad tzw. szafy kapsułowej. Szafa taka zakłada posiadanie absolutnie minimalne ilości ubrań, z których wszystkie do siebie pasują i można je dowolnie ze sobą zestawiać.

Myślę, że niebawem opowiem lub napiszę na temat tworzenia takiej szafy nieco więcej. Śledźcie więc dział z modą magazynu Gingers Magazine (lub jego social media: Fb | LiN) i/lub mój kanał na YouTube!






W tej stylizacji do czerwonej sukienki założyłam czarne, kryjące getry (40DEN) i czarną, wciętą w talii marynarkę.
Na wierzch ubrałam szlafrokowy płaszcz, w którym wymieniłam oryginalny pasek do wiązania, z materiału tegoż, co płaszcz, na czarny, skóropodobny.
Pasek doskonale pasuje do czarnych guzików płaszcza.


DODATKI

Kapelusz zawsze "robi robotę" i uwielbiam go zakładać do wszystkich, eleganckich zestawów. Mam w swojej kolekcji kilka, zarówno na lato (co również widać w moich stylizacjach) jak i na zimniejsze pory roku.
Tym razem, z racji ciemnych elementów stroju, wybrałam czarny, filcowy kapelusz z dużym rondem, który komponuje się świetnie z czarnymi guzikami i paskiem przy płaszczu oraz butami.

Mam aż dwie chusty

Jedną na szyi, drugą przy torebce i obie mają kropki-groszki, dzięki czemu się ze sobą "nie gryzą". Podobny design sprawia, że dwa, na pozór nie pasujące do siebie elementy garderoby znajdują punkt wspólny, dzięki czemu zachowana jest pewna harmonia w całej stylizacji. I tak jest tym razem.












Motyw węża i jego brak

Można by uznać, że matowy pasek przy płaszczu nie łączy się z lakierowaną torebką i butami z motywem węża, tak jak by miał. Płaszcz jest jednak elementem wierzchnim, który nie powinien zbytnio zwracać na siebie uwagę, a tak byłoby niewątpliwie, gdybym założyła do niego lakierowany pasek, nie daj Boże, również z motywem węża. Wtedy ilość błyszczących dodatków byłaby zdecydowanie nadmierna.
Po zdjęciu płaszcza, czarny pasek przy sukience tylko z przodu z lakierowanym elementem z motywem węża współgra idealnie z butami i torebką.







"Zimne" dodatki

A ponieważ te elementy błyszczą - jako dodatki biżuteryjne wybrałam coś, co wybije się jeszcze bardziej - broszkę w kolorze srebrnym z małą, białą perłą otoczoną cyrkoniami imitującymi brylanciki i bransoletkę z motywem panterki również z szeregiem błyszczących jak brylanciki cyrkonii.
Na ręce mam idealnie się z nimi komponujący zegarek... Z historią.

Wielu z ubrań, które mam i które prezentuję na tymże blogu nie kupiłam. Większość pochodzi z bezgotówkowych wymian ubrań z cyklu SWAP, które organizuję, część dostałam od mamy lub ciotek. Ten zegarek natomiast znalazłam na trawniku koło marketu w niemieckim Dreźnie, kiedy pojechałam tam odwiedzić swojego najlepszego przyjaciela ze studiów.
Podczas gdy ten był w szkole (na kursie języka), ja wybrałam się do marketu, żeby kupić coś na obiad oraz obowiązkowo - anyżowe żelki dla swojej przyjaciółki.
Zegarek leżał sobie w trawie niedaleko ścieżki i błyszczał w słońcu, dzięki widocznym na zdjęciu brylancikom.








W pobliżu nie było nikogo. Było późne przedpołudnie i ulice były prawie puste.
Zabrałam go ze sobą.
Przy okazji innego wyjazdu (kompletnie nie mogę sobie przypomnieć, dokąd, ale mogę jedynie podejrzewać, że być może do Szklarskiej Poręby), kiedy gnałam na pociąg, zahaczyłam zegarkiem o pasek od torebki, a ten runął na wrocławskie, chodnikowe kocie łby roztrzaskując sobie swoją nietypową, prostokątną szybkę.

I w takim stanie przeżył dwie i pół przeprowadzki, zmieniając pudełka i szuflady, w których był przechowywany. Aż w końcu, w styczniu tego roku, przy okazji porządków postanowiłam podjąć ostateczną decyzję co do jego losów.
Na co mi zalegający w szufladzie zegarek, którego nie mogę nosić?

Podjęłam KOLEJNĄ próbę zaniesienia go do zegarmistrza.
Przygotowana na to, co znów usłyszałam - o nietypowej szybce, której nie da się dostać w żadnej hurtowni, przekonałam zegarmistrza, żeby spróbował sam wyciąć mi na niego zastępczą szybkę z... Pleksi!
Zegarmistrz podjął wyzwanie i w lutym zegarek wrócił do łask na powrót goszcząc na mojej ręce.




Jeśli jesteś zainteresowany/a wsparciem w kwestii ubioru? Jestem stylistką. skontaktuj się ze mną: tel. 71 756 88 94. Z przyjemnością Ci pomogę! :)
Działam na terenie całego Dolnego Śląska i dużych miast Polski. Moją ofertę znajdziesz tutaj.


MAM NA SOBIE:
______________________

Łap zniżkę!

Wpisując kod „dzoolka” przy zakupach w e-sklepie iNdependy otrzymasz 10%-wy rabat. Ponadto za zakupy powyżej 200zł dostawa wyniesie Cię zero złotych.
Polecam serdecznie! :)




Stylizacja: Dżoolka
Zdjęcia: Paweł Paterek

19 komentarzy:

  1. W czerwonym kolorze Ci do twarzy. Ciekawa stylizacja muszę przyznać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Interesujący blog. Czekam na kolejne stylizacje.

    OdpowiedzUsuń
  3. W każdej stylizacji dodatki takie jak torebka czy biżuteria mają ogromne znaczenie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo kobieco i seksownie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładne połączenie tej czerwieni vermilion razem z tym płaszczem, bardzo mi się podoba, choć za szarościami w ciuchach raczej nie przepadam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja przepadam za czerwienią i mam w szafie kilka czerwonych sukienek. Moim niedawnym odkryciem są majtki bezszwowe, które cudownie wyglądają z obcisłymi sukienkami.

    OdpowiedzUsuń
  7. Osobiście bardzo lubię czerwone sukienki szczególnie latem

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczna wiosenna sukienka! Bardzo ładnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ładnie Ci w czerwieni. Faktycznie masz taką urodę jak Pocahontaz. Ja też dlatego zaglądam czasem do Ciebie i czerpię inspirację. Kupiłam sobie na https://modbis.pl/pol_m_Sukienki_Sukienki-z-koronki-1072.html sukienkę z koronki ostatnio. Idę na urodziny do koleżanki i chciałam nieco odświeżyć garderobę. Również wybrałam kolor czerwony!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten wpis dał mi do myślenia.

    OdpowiedzUsuń
  11. W pierwszej sukience płaszczyk wykonał doskonałą robotę. Sukienka nabrała uroku.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. Czerwień bardzo Ci pasuje. Musisz mi zdradzić, gdzie taki kapelusz kupię teraz na lato. Ja na co dzień wybieram bardzo klasyczne dodatki - baleriny, biżuteria z perłami oraz torebka typu shoper. Lubię klasykę, ale mocne kolory też do mnie przemawiają. Obie jesteśmy brunetkami i czerwień nas lubi :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Super prezentuje się to połączenie

    OdpowiedzUsuń
  15. Czerwień świetnie Ci pasuje! Musisz mi powiedzieć, gdzie znalazłaś ten kapelusz – idealny na lato. Ja zwykle stawiam na klasyczne dodatki: baleriny, biżuterię z perłami i torebkę typu shopper. Uwielbiam klasykę, ale też przyciągają mnie mocne kolory. Jako brunetki obie świetnie wyglądamy w czerwieni! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo fajna wiosenna stylizacja. Podoba mi się

    OdpowiedzUsuń