niedziela, 1 grudnia 2019

Łupy z grudniowej imprezy wymiany ubrań z cyklu SWAP Wrocław... Ale sprzed roku!


Robiąc porządki przenosząc posty z relacjami z imprez SWAP Wrocław (i z innych miast) na powstałą w połowie tego roku, oficjalną stronę cyklu (po tym, jak została "zabita" - nieco histiorii tego dramatycznego wydarzenia znajdziesz w tym artykule) nadszedł czas na pozupełnanie niektórych postów. 
Pisząc zaległą relację z dnia 12 grudnia 2018 natkęłam się na niepublikowane jeszcze zdjęcia moich łupów. 
Z prawie rocznym opóźnieniem doczekały się publikacji.

Oto moje 16 łupów, wśród których znalazły się...

4 sukienki

Czerwono-różowa awangarda

Tej aparat nie potraktował ze specjalnym wdziękiem, więc ciężko ją dobrze dojrzeć. Jest prosta, na kształ trapezu, ma pasek i zakończenia w kolorze fuksji. To dość ekstrawaganckie połączenie w stosunku do głównego koloru, jakim jest czerwień.
Ale urzekła mnie, więc ją schwytałam.
I git.




Dzidzia-piernk

Druga sukienka jest wybitnie słodka i nieco w stylu vintage - tak jak lubię. Jednak dla mnie okazała się nieco za słodka co nie znaczy, że cieszę nią oczy, jak i cieszę się jej posiadaniem.
Ale jak już się wycieszę, sukienka zapewne wróci ze mną na SWAP.



Kwiaty na dzianinie...

...takiej dresowej dzianinie. Prosta sukienka w kwiaty nawiązuje stylem do propozycji mocno ąę-ckich projektantów, których modowe "dzieła" oglądałam niegdyś na pokazach Wrocław Fashion Meeting... Kiedy jeszcze wchodziłam na nie z blogerską akredytacją, bo wstęp był płatny.
Sukienkę charakteryzuje dzianinowy materiał z wyraźnym wzorem (jak to niektórzy mówią - "printem") kwiatowym oraz brak obszycia, przez co materiał zarówno przy szyi jak na dole sukienki swobodnie się wywija tak, jak chce.



Prosta, rozkloszowana sukienka

...którą zapakowałam pod choinkę matce była w kolorze musztardowo-brązowym i była naprawdę bardzo ładna.
No sorry, zapomniałam ją sfotografować i tyle. Ale dostałam ją za free, więc nie wiem, czy mogłabym ją do jako-takich łupów wprost wcielić.
Zresztą nie ważne, bo i tak nie możesz jej zobaczyć.



3 bluzki


Satynowa

Zwróciłam na nią uwagę jak pierwszy raz ją mijałam.
A potem znów zwróciłam na nią uwagę. Nawet wzięłam do ręki, żeby się jej przypatrzeć i zastanowić, czy aby na pewno ją chcę... Bo przecież mam całą szafę koszul i nie mam kiedy ich nosić.
Kiedy jedna jej była właścicielka wyszperała sobie coś spośród moich dóbr tekstylnych, nie miałam nad czym się zastanawiać.
No i mam ją.
I tak wisi, czekając na swój sądny dzień, kiedy wyjdzie z szafy ujrzeć światło dzienne, być może już wiosenne.



Bawełniana w kwiatuszki

Nad nią w ogóle się nie zastanawiałam. Obudziła się moja sportowa natura, która tolerowała tylko szerokie spodnie lub jeansy w dziwnym kroju i właśnie takowe koszule.
Ponieważ zaufałam metce, wzięłam ją bez mierzenia. Urzekł mnie deseń.
W domu jednak okazało się, że metka skłamała i koszula jest na mnie za duża, a że od jakiegoś czasu walczę ze swoją skłonnością (jakem IT-girl!) do za dużych i za luźnych rzeczy - z wielkimi swetrami, w które można się schować siedząc przed komputerem, również i ona wróci ze mną na którąś z kolejnych wymian.


Panterka

No tutaj nie było specjalnie nad czym myśleć. Aczkolwiek, kiedy wzięłam ją do ręki i głośno myśląc wyartykułowałam "hmmm kolejna panterka? Ale ja nie wiem, czy ona mi się podoba".
Z pomocą przyszły jednak dziewczyny, które zdążyły już poznać mój styl i gust i pomogły w decyzji wołają:
- Nooo! Bierz ją!

W domu okazało się, że miały rację. Panterkowej bluzki bez rękawów jeszcze nie mam, to raz, a dwa - jest ona tak genialnie uszyta - ma bardzo fajne, luźne kieszonki w znaczącym miejscu, że można ją bezkarnie nosić bez pancerza pod spodem.
Na letnie wypady na piwo będzie jak znalazł!




Cztery spódniczki

Z tego pierwsza w szkocką kratkę...

do której mam słabość. Spódniczka jest super krótka i mocno rozkloszowana. Jest z grubej wełny, więc idealnie nada się na obecną porę roku i sprawdzi do masywnych, czarnych kozaków.
A że jest super krótka... No cóż. Zdecydowana większość moich spóniczek właśnie taka jest! ;)



Koronkowe cudo

To była miłość od pierwszego wejrzenia, ale niestety trzeba do niej być absolutnym szparagiem. Bershka, która zaproponowała ją swoim klientom trochę poskąpiła materiału. Wyglądam w niej jak w ciuchu po młodszej siostrze i żaden fajny sweter nie jest w stanie zniwelować tego wrażenia.
Wróci ze mną na SWAP, aczkolwiek wcześniej i tak muszę nacieszyć nią oczy, bo koronka, szczególnie do kowbojek, to jest to!



W kształcie litery A w łączkę

Klasyczny krój i bardzo piękny "print" spowodowały, że się na nią rzuciłam.
I mam :)
Aczkolwiek nie mam pewności co do jej dalszych losów, bo jest dość duża. Na mnie jakby trochę za.



Zwiewny vintage

Ta spódniczka od razu zwróciła moją uwagę. Z satysfakcją weszłam w jej posiadanie. Będzie genialna do grubego, zimowego swetra, kontrastując z nim oraz zimowymi kozakami.
Bardzo lubię takie zestawienia zwiewnych spódniczek z zimowymi ciuchami.



Sportowa bluza


Pasek

Gdyby i skórzany - cudny! Zdaje się, że jest to brakujące ogniwo kilku moich stylizacji, które do tej pory były zawieszone w czasoprzestrzeni mojej szafy i nigdy nie wyszły poza obręb mojego pokoju, bo brakowało mi do nich właśnie... Tego paska!
Pasek jest prześwietny: gruby z brązowej skóry i lekko używany, więc swobodnie zgina się tak, gdzie zginać się powinien.



Płaszczyk a la Księżna Kate

Pudrowo-różowy płaszczyk z okrągłym kołnierzykiem i rozkloszowanym dołem - cud, miód i orzeszki. Z jednej strony już czekam na wiosnę, żeby założyć go do jakiejś sukienki, z drugiej - obawiam, że mogę nie znieść jego nadmiernej słodyczy.
Czy on, u licha, nie mógłby być po prostu biały?



Marynarka z ćwiekami

Był kiedyś taki serial Disney'a, który leciał w sobotnie wczesne popołudnie tuż po Disney'owkiej kreskówce. Jego tytuł to "Rockowa mama".
Kiedy zobaczyłam tę marynarkę, pomyślałam o swojej matce, która lubi marynarki, od razu ów serial mi się przypomniał. I mimo że moja matka serialu nie pamiętała, marynarkę przyjęła. Mam nadzieję, że będzie ją nosić! Bo ja jakoś za marynarkami nie przepadam, a z ćwieków najzwyczajniej w świecie wyrosłam.


Zamszowe spodnie

... o których marzyłam od liceum! Później o tym marzeniu zapomniałam, bo ich noszenie uniemożliwiały mi przerośnięte mięśnie ud. Trenując sporty ekstremalne w postaci narciarstwa alpejskiego, MTB i windsurfingu nawet na jeden sezon nie dawałam swoim mięśniom "opaść". A zamszowe spodnie, co tu dużo gadać. pogrubiają.
Te są za luźne w biodrach i pasie i nieco przykrótkie. Albo inaczej - mój tyłek jest dla nich za mały.
Ale i tak cieszę się z nich jak dzika. O dziwo mocne spięcie się paskiem w pasie nie zaburza ich kroju i wciąż wyglądają dobrze.
Noszone do kozaków nie wyglądają na za krótkie. A marzenie spełnione.


Kolejne łupy z imprezy przedstawię wam zapewne w lutym, bo właśnie w lutym odbędzie się najbliższa wymiana ubrań z cyklu SWAP Wrocław. Będzie to impreza jubileuszowa - bezgotówkowe imprezy SWAP Wrocław skończą wtedy 6 lat!
Póki co jednak nie znam ani dokładnej daty, ani miejsca, w którym impreza się odbędzie. Śledź więc miejsca, w których będę umieszczać informacje o niej. Do wyboru masz:

Facebooki:
- blogowy 

lub Instagram. Mój :)

W przyszłym roku mam nadzieję podnieść upadłą jakiś czas temu stronę SWAPa, W połowie rolku 2019, czyli tego, bo powyższy post jest wynikiem nadrabiania zaległości i łatania dziur, gdzie bez zbędnych social mediów będziesz mogła  możesz śledzić informacje o imprezach oraz oglądać foto-relacje z nich.

STRONĘ ZNADZIESZ POD ADRESEM www.wymianaubran.pl
Zapraszam! :) 

I do zobaczenia na kolejnych imprezach SWAP - Wrocław | Warszawa | Jelenia Góra | Bielawa! 

11 komentarzy:

  1. Spódniczki najbardziej mi się podobają. Udana wymiana.

    OdpowiedzUsuń
  2. Połączenie różnych odcień czerwieni są świetne a zwłaszcza w tej pierwszej czerwonej sukience ;) Ta różowa urocza również jest fajna ale już chyba nie dla mnie widzę, że też chcesz ją opuścić :) Za to ta kwiatowa to świetny wybór moim zdaniem. Właściwie to bym mogła skomentować każdy z tych ciuchów ale co za dużo to nie zdrowo. Świetnie, że inicjatywa nadal dzieje się :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe ubrania. Super pomysł z taką wymianą.

    OdpowiedzUsuń
  4. Spódniczka w szkocka kratę <3 Najlepszy łup ever!

    OdpowiedzUsuń
  5. Super zestawienie! Naprawdę interesujące zdobycze.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię takie wymiany, są eko. Proponowałabym zrobić także wymianę np. dla akcesoriów jak naszyjniki celebrytki albo torebek. Moda zmienia się teraz bardzo szybko. Fajnie urozmaicić bezkosztowo szafę i nie produkować tekstylnych odpadów.

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny blog, ciekawe wpisy

    OdpowiedzUsuń
  8. Mogłabym komentować każdy z tych ubrań, ale wiadomo – wszystko z umiarem. Cieszę się, że inicjatywa nadal trwa!

    OdpowiedzUsuń
  9. Niezwykle trafione są te propozycje

    OdpowiedzUsuń