12 sierpnia 2015

PasteLOVE lato


ENGLISH VERSION

Tegoroczne lato to istny dramat jeśli chodzi o dress code. Nawet jeśli spotkanie ma się odbyć w klimatyzowanym pomieszczeniu, trzeba do niego dojść przechodząc przez piekarnik. Moim rozwiązaniem na ten koszmar jest rozkloszowana, zwiewna, cieniutka spódniczka, której mdłe, pastelowe kolory przełamuję zawsze elegancką czernią.
Spódniczkę w stylu mocno babcinym dorwałam jakiś czas temu w nieistniejącej już wrocławskiej ciucharni. Mimo jej koszmarnego wyglądu dostrzegłam w niej potencjał, który wydobyła z niej pani krawcowa.

Wstyd mi za brak rajstop, ale termometry pokazywały wówczas 36 stopni. Bałam się, że jeślibym jakieś włożyła, w tym nieludzkim piekarniku dosłownie zapiekłyby mi się ze skórą.

Jeśli chodzi o dodatki - nie mogło zabraknąć bransoletek - w tym przypadku jasnosrebrnych, które przełamują nadmiar czerni. Na szyi mam "wielosznur" eleganckich srebrno-czarnych łańcuszków, a na warkoczu gumkę z gwiazdką pełną cyrkonii.

Zdjęć jest sporo, wiem, ale znów dostałam tak dużo ładnych, że absolutnie nie mogłam wybrać spośród nich mniejszej ilości.


UBRANIA
  • spódniczka - no-name z ciucharni
  • bluzka - Intimissimi
  • buty - Mohito
  • kapelusz - E.Leclerc
  • okulary - E.Leclerc
  • chusta na kapeluszu - ciucharnia 
  • bransoletki - pamiątka od mojej współlokatorki z Chin
  • gumka do włosów - jeleniogórska Galeria Grodzka 
  • torba z tukanem - Perfois
  • zegarek - mały sklepik na nieistniejącym obecnie dworcu PKS we Wrocławiu

Koszt stylizacji: < 200zł
Stylizacja: Dżoolka
Zdjęcia: Bartek Smo
























3 komentarze:

  1. Super stylizacja ! Zdjęcia faktycznie są świetne, tylko szkoda, że takie małe :(

    pozdrawiam i zapraszam do siebie :)
    http://katarzynaso.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne te zdjęcia z tęczą! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny blog ;-), fajne zdjęcie i piękna kobieta na nich! Ma gust!

    OdpowiedzUsuń